Plan wycieczki jest następujący:
- Popołudniowy wyjazd z Krakowa i nocleg w Bratysławie (tak, tak, w naszej ulubionej Ubytovni Star :)). Może tym razem nie wpakujemy się na prom w Czernichowie ;)
- Wpadamy na dwa dni do Wenecji zażyć włoskiej pasty, kawy i Morza Śródziemnego. Podobno w Wenecji stacjonuje Gondol Jerzy. Sprawdzimy to!
- Przejazd przez alpejskie przełęcze (te otwarte) do Soelden,
- Kilka dni białego szaleństwa,
- Powrót do Polski.
Uprzedzając pytania - nie, nie wieziemy ze sobą na motocyklach nart/desek :) - te jadą "zorganizowanym transportem".
A tak było w Soelden w weekend majowy w 2009 roku:
Kurcze, już Wam zazdroszczę. A deski bierzecie ze sobą :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
mc
:)
OdpowiedzUsuńnarty i deski jadą osobno tzn ktoś je przewozi dla nas.
Snowboard na motorze mógłby się przydać, np. zamontowany nad kierowcą mógłby chronić od deszczu i słońca :)
UsuńRewelacyjna wyprawa, trochę zazdroszczę. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń